Ponad ląd Lyrics

O.S.T.R.
[Zwrotka 1]
Od zawsze myślałem o tym, jak jest na szczycie
Patrząc, jak gwiazdy spadają z chmur
Poświęciłem swój czas, choć żaden ze mnie Jan Chrzciciel
A moja historia to nie dekalog cnót
Każdy posiada swoją listę życzeń
Słodki sen o przyszłości, żeby żyć jak król
Otoczenie i presja nie ułatwia psychice
Odnaleźć w zawiłości życia wyjścia punkt
W szaleństwie określony plan
Retrospekcje, marzeń moich stan
Myśli, z sercem utworzony pakt
Wierzę w puentę, nie w heroizm zdań
Chwytam dzień za gardło
Jakbym chciał udowodnić, jaką gniew ma wartość
Ma być tak, jak chcę, wiedzy sens, bogactwo
W labiryncie cel trzymać więź z Ariadną
Jestem odbiciem porażek, klonem każdego sukcesu
Skanem kolejnych wydarzeń, wrogiem moralnego stresu
Życiu wychodzę naprzeciw, chociaż robię to na przekór
Przeznaczeniu, po upadku zawsze gotowy na return
Obiecałem sobie kiedyś, że nie spocznę, bo mam głos
Nikt nie wierzył, że w tej skali może ponieść słowa flow
Choć wróżyli Waterloo, unoszę się znów ponad ląd

[Refren]
Every time we fall

[Zwrotka 2]
Jestem dzieckiem ryzyka
Czerwone czy czarne, brzmi jak prawda z banału
Jeszcze raz nie mógłbym znowu postawić życia
Strach komplikuje w myślach nadmiar przekazu
Miałem to rzucić, miliony pytań
Kim jestem, kim będę, czy to pasja, czy nałóg
Zegar czasu nie wróci, myślę jak abderyta
Jakby szczęście zależało tu od pasma wymiaru
Zbyt bardzo zależy mi, wiem
By w przód patrząc, nie być tylko tłem
Moja wartość miarą przeżyć, więc
W mózgu palmtop więcej wiedzy chce
Jestem sumą swoich doświadczeń
Upadków i wzlotów, euforii i zmartwień
Od lat dźwigam ten nierozłączny kwartet
Zabójca losu to mój zbrodni zakres
Nie ma nic, co we mnie może zgasić upór
To jakby posiadać serce, ale nie znać magii uczuć
Nawet czując tu powietrze tylko w jednym lewym płucu
Dźwięki unoszę na wietrzę, w życiu nie uznając skrótów
Obiecałem sobie kiedyś, że nie spocznę, bo mam głos
Nikt nie wierzył, że w tej skali może ponieść słowa flow
Choć wróżyli Waterloo, unoszę się znów ponad ląd

[Refren]
Every time we fall